Realizujemy projekt

Jakiś czas temu rozpoczęłam współpracę z restauracją Chleb i Wino . Kiedy chcesz zjeść śniadanie, albo pizzę w ich wykonaniu możesz to zrobić, kiedy będziesz w podróży między Gdańskiem a Toruniem. W tych właśnie miastach restauracja podaje do stołu. Od jakiegoś czasu kelnerzy zbierają zamówienia w przygotowanych przeze mnie zapaskach. To w Toruniu. W Gdańsku zaś przy pracy towarzyszą im też krawaty. Czasami, kiedy oczekuję na haft na kieszeniach (sama tego nie robię, ale zlecam fachowcom z Hafciku w Aninie) przygotowuję sobie (oczywiście) wszystko, co mogę innego. Tym razem zaczęłam od zapasek, choć grunt miałam już bardzo przygotowany, zresztą jak nigdy dotąd… 🙂 I krawaty, najbardziej niewdzięczne bo bardzo długi pas materiału do wykrojenia. Jednak podołałam. Krawaty oczekują w pełnej gotowości na gotowanie. Gotowe do wyjścia… A ja już oczekuję na następne zamówienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *