Naleśniki po latach…

Spotkanie po latach z koleżanką z dość dawnej przeszłości obfitowało naleśnikami z wiśniami.

Wiśnie w naleśnikach to prawdziwe błogosławieństwo. Tym bardziej, że zebraliśmy osobiście z mężem z pobliskich, dziko rosnących drzewek.  Nie były zbyt dorodne, ale za to dość słodkie, jak na wiśnie oczywiście… Miło spędziliśmy ten letni czas w ogrodzie.

My, naleśniki i wiśnie…

Dodaj komentarz